Alkoholizm jako choroba postępująca | Terapia uzależnień Warszawa

Aktualizacja: 22 kwi 2019



Alkoholizm jest uznawany za chorobę postępującą, co oznacza, że osoba która wstępuje na drogę uzależnienia staje na równi pochyłej. W pewnym momencie życia alkohol zaczyna być w jej centrum zainteresowania . Planuje ona sobie okazje do wypicia, dobiera takie towarzystwo, które pije, prowokuje sytuacje kiedy mógłby pojawić się alkohol. Picie staje się najważniejszą rzeczą w życiu dla której coraz łatwiej jest zrezygnować z innych, ważnych rzeczy takich jak kontakt z bliskimi, pasje i zainteresowania. Wiele osób uzależnionych broni się uporczywie przed uznaniem swej bezsilności wobec alkoholu i podejmuje kolejne próby udowodnienia sobie i innym, że są silniejsze od alkoholu. Oznacza to kontynuowanie picia, aż do samozniszczenia w beznadziejnej walce z wielokroć potężniejszym przeciwnikiem. Człowiek uzależniony posługuje się mechanizmami obronnymi, często wytężając całą swą inteligencję, by nie zobaczyć, że stracił kontrolę nad piciem.

Aby dokładnie prześledzić postępujący charakter uzależnienia od alkoholu należy cofnąć się do pierwszego kieliszka :

  • Pierwszy kieliszek – i odkrycie sposobu na zmianę samopoczucia. Picie sprawia przyjemność, daje ulgę, odprężenie, daje uczucie przyjemnego zawrotu głowy, rozluźnia, świat wydaje się różowy i kolorowy.

  • Zmiana osobowości – pijący odkrywa, że dzięki działaniu alkoholu staje się pewny siebie, że gdzieś znika nieśmiałość, że momentami czuje się lepszy od innych, że uzyskuje łatwość prowadzenia konwersacji. Wstępuje w niego wigor i animusz.

  • Szukanie okazji i oczekiwanie na wypicie – pijący coraz częściej dąży do zmiany samopoczucia i wychodzi temu oczekiwaniu na przeciw ciesząc się na każdą możliwość wypicia (np. zbliżające się imieniny, urodziny, wesela bądź przyjęcia).

  • Planowanie picia – swoisty plan gry. Gdzie i z kim będę mógł się napić.

  • Wzrost tolerancji – najczęściej pijący jest zadowolony z faktu, że może więcej wypić, że ma „mocną głowę” podczas kiedy jest to pierwszy bardzo niepokojący sygnał. Organizm przyzwyczaja się do coraz większych dawek alkoholu.

  • Urwane filmy - zaczynają przytrafiać się pierwsze kłopoty z okresowymi zanikami pamięci ( palimpsesty ) które zwykle są źródłem poważnej rozterki i wstydu. Pijący jest zaniepokojony gdyż, nie bardzo wie jak też wczoraj się zachował, jak dotarł do domu, co też wczoraj mówił.

  • Klin lub „problem poranny” - po raz pierwszy pijący sięga po alkohol z rana najczęściej z powodu złego samopoczucia.

  • Objawy abstynencyjne - to już nie jest „kac”. Rano drżą ręce i pojawia się uczucie niepokoju. Występuje osłabienie, brak łaknienia. W nocy bezsenność. Mogą temu towarzyszyć nudności, bóle głowy, biegunki, nadmierna potliwość.

  • Picie ciągami - czas trwania ciągów będzie się wydłużał. Najczęściej zależeć będzie od stanu zdrowia i zasobności portfela.

  • Zaprzeczanie uzależnieniu - coraz częściej rodzina, bliscy lub znajomi zwracają uwagę na narastający problem, pijący jednak dalej uważa, że jest w stanie kontrolować swoje picie.

  • Obwinianie innych i racjonalizacja – włącza się intelektualny system obronny. Można to nazwać dorabianiem ideologii do picia.

  • Chowanie alkoholu - w najbardziej przemyślnych skrytkach. Zwykle ma na celu ukrycie faktu picia przed bliskimi.

  • Picie samotne - często pijący odchodzi od przebywania w towarzystwie i zaczyna pijać samotnie.

  • Poczucie winy - staje się nieodłącznym towarzyszem. W końcu nikt normalny nie zakłada, że będzie pił przez tydzień lub, że zawali w związku z piciem jakieś ważne zadania.

  • Niedotrzymywanie obietnic abstynencji - po kolejnych piciach składa się je sobie samemu lub bliskim, zwykle mocno w nie wierząc.

  • Próby leczenia - zdarza się, że pijący zaczyna poszukiwać pomocy. Mogą to być poradnie leczenia uzależnień, ale również inne środki jak np. hipnoza, esperal, anticol, psychoterapia, kodowanie itp.

  • Utrata kontroli - gdy zaczynamy pić nie wiadomo ile wypijemy, jak długo będzie trwało picie i co się będzie działo gdy wypijemy.

  • Terapie geograficzne - pijący zaczyna wierzyć, że gdyby zmienił adres zamieszkania, wyprowadził się do innego miasta czy kraju to coś by się zmieniło w jego piciu.

  • Obniżenie nastroju - zmienia się sposób myślenia oraz postrzegania siebie i świata. Stany depresyjne, poczucie bezsensu, użalanie się nad sobą i swoim życiem,, pustka egzystencjalna, dokuczliwa samotność.

  • Myśli samobójcze - pijący zaczyna myśleć, że lepiej już samemu ze sobą się nie męczyć i dać spokój rodzinie. Te myśli przychodzą do głowy nie tylko podczas picia. Na przykład podczas jazdy samochodem wpada do głowy myśl, że wystarczyłoby skręcić a resztę załatwi przydrożne drzewo i wszyscy będą mieli problem z głowy. Albo znajdując się wysoko nad ziemią można by się trochę bardziej wychylić i już po wszystkim. Lub po prostu zjeść zawartość domowej apteczki.

  • Próby samobójcze - niestety często się zdarza, że myśli przekuwane są w czyny. Statystyki pokazują, że wśród samobójców połowa to ludzie uzależnieni.

Dalej może być picie alkoholi niekonsumpcyjnych, psychozy alkoholowe, delirium tremens, spadek tolerancji, przewlekła halucynoza alkoholowa, a w końcu śmierć.

Aby przerwać spadanie po równi pochyłej podstawowym i fundamentalnym elementem jest zdobycie i utrzymanie abstynencji. Natomiast dokonanie zmian i rozwój zwany potocznie „trzeźwieniem” jest możliwy czy łatwiejszy w oparciu o profesjonalną terapię uzależnień.


0 wyświetlenia